Author: Radosław Lis

Nowe Smartfony Sony na MWC 2019

Xperia 10 oraz 10 Plus Zdj. WinFuture

Xperia 10 oraz 10 Plus
Zdj. WinFuture

Sony Xperia 10

W nowym Smartfonie zastaniemy wyświetlacz o przekątnej 6 cali i rozdzielczości 2520 x 1080 pikseli. Co więcej, znajdziemy w nim nietypowe proporcje ekranu 21:9 , więc będzie to dosyć „wysoki” Smartfon. Co do specyfikacji, to w Xperii 10 znajdziemy wydajny procesor Qualcomm Snapdragon 630, który jest wspierany przez 3 GB pamięci RAM. Na nasze pliki będzie przeznaczone aż 64 GB pamięci wewnętrznej. Z tyłu urządzenia zobaczymy dwa obiektywy o rozdzielczości kolejno 13 Mpx oraz 5 Mpx. Smartfon na pewno będzie mógł nagrywać filmy w rozdzielczości nawet 4K, więc o funkcjonalność aparatu nie powinniśmy się martwić. Zostając przy temacie aparatu, to na frontowym panelu znajdziemy 8 Mpx jednostkę. Akumulator o pojemności tylko 2870 mAh przy takim rozmiarze ekranu nie brzmi zbyt dobrze. Należy również dodać, że w urządzeniu znajdziemy tradycyjne złącze słuchawkowe Jack 3.5 mm oraz czytnik linii papilarnych, który jak zawsze w urządzeniach Sony, znajduje się na prawej krawędzi Smartfona.

Sony Xperia 10 Plus

Ten model charakteryzuje się trochę większym rozmiarem wyświetlacza. Zastosowano w nim tę samą rozdzielczość co w modelu wyżej, więc gęstość ekranu będzie trochę mniejsza. W urządzeniu zastosowano lepszy procesor, a mianowicie Qualcomm Snapdragon 660, który wspierany będzie przez 4 GB pamięci RAM oraz taką samą ilość pamięci wewnętrznej co bazowy model. Xperia 10 Plus będzie wyposażona w lepszy podwójny aparat o rozdzielczościach 12 Mpx oraz 8 Mpx. Z racji zastosowanych komponentów oczywistym będzie zastosowanie dużo bardziej pojemnego akumulatora, ale dokładna wartość nie została podana.

Premiera obu urządzeń będzie miała miejsce na targach MWC w Barcelonie, dnia 25 lutego, a więc już niedługo. Ceny obu urządzeń będą prezentować się następująco: Około 350 Euro za Xperia 10 oraz około 430 Euro za lepszy model.

Xperia XZ4

Xperia XZ4

Xperia XZ4

Kolejnym urządzeniem, które będzie miało niebawem premierę, jest Xperia XZ4. Ten Smartfon może pojawić się na rynku również pod nazwą Xperia 10Z lub Xperia 10X. Względem poprzednich modeli, nowa Xperia będzie się charakteryzować o wiele lepszą specyfikacją, ponieważ XZ4 ma być tegorocznym flagowcem japońskiej marki Sony. Pierwsze co się rzuca w oczy, to potrójny aparat główny o rozdzielczościach 52 Mpx, 26 Mpx oraz 8 Mpx. Oczywiście obok aparatu znajduje się doświetlająca dioda LED.  Te liczby sugerują, że aparat będzie chyba główną zaletą tego Smartfona.

Co do procesora, to znajdziemy tu jednostkę Qualcomm Snapdragon 855 wraz z układem graficznym Adreno 640. Ponadto 6 lub 8 GB pamięci RAM oraz 128 lub 256 GB pamięci wewnętrznej. Co do ekranu, to XZ4 wyposażony zostanie w 6.5 calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1440 x 3360 pikseli. Duża bateria o pojemności 3680 mAh powinna starczyć na dzień użytkowania. W Smartfonie znajdzimy czytnik linii papilarnych, ale nie wiadomo co będzie ze złączem Jack 3.5 mm. Warto wspomnieć, że na rynku pojawi się również wersja Xperia XZ4 z Dual Sim, co jest rzadością w obecnych Smartfonach.

 

Smartwatch z zegarka analogowego? – Dzięki Sony Wena Wrist to możliwe

 

Sony Wena Wrist, to jedynie inteligenta bransoleta, którą podpinamy do dowolnego zegarka, aby uczynić go inteligentnym. Urządzenie nie będzie należało do najtańszych i przed zakupem należy zwrócić uwagę, że jest to tylko bransoleta. W cenie Wena Wrist kupimy całkiem dobry Smartwatch z systemem Android Wear. Jeżeli zależy nam tylko na podstawowych funkcjach Smartwatch’y, to Wena Wrist w zupełności nam wystarczy. Produkt sprawdził się na rynku japońskim, więc teraz przyszedł czas na pojawienie się go w Europie.

Sony Wena Wrist

Sony Wena Wrist

Na opasce znajdziemy bardzo mały wyświetlacz, który pokazuje podstawowe informacje oraz powiadomienia. Ekranik jest umieszczony naprzeciwko tarczy zegarka, więc korzystanie z niego może przysporzyć trochę problemów, ale wszystko wymaga po prostu przyzwyczajenia. Producent o dziwo zdecydował się na zamontowanie modułu NFC w swoim urządzeniu, więc jest możliwość dokonywania płatności zbliżeniowych. Co do ceny, to będzie ona wynosić ponad 1000 złotych. Niewiadomo ile to będzie dokładnie, ale możemy się spodziewać urządzenia w wielu wariantach, więc ceny mogą się wahać. Do samej bransolety będzie można kupić  do niej dedykowane korpusy Sony Wena.  Jednak samo urządzenie zostało stworzone dlatego, aby zamontować je na tradycyjnym zegarku. Producenci wciąż się prześcigają w tym, żeby stworzyć jak najbardziej klasyczny Smartwatch. Nie ma co się oszukiwać, ale Sony zrobiło to najlepiej, ponieważ możemy uczynić nasz stary, stylowy zegarek uczynić inteligentnym.

Podsumowując, bransoleta Sony Wena Wrist będzie urządzeniem innowacyjnym, łączącym cechy standardowego analogowego zegarka oraz funkcjonalność Smartwatch’a. Czy będzie on warty uwagi, czy może lepiej kupić w tej cenie normalny Smartwatch z Android Wear? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ na pewno znajdą się klienci, którym spodoba się nowy produkt. Mimo otaczającej nas elektroniki, wielu ludzi ceni sobie niezawodność oraz design standardowych zegarków analogowych i używa je na co dzień. Od teraz będą mogli przenieść swoje czasomierze na wyższy poziom.

Internet mobilny – jaki wybrać?

W dzisiejszych czasach praktycznie wszystko jest oparte na Internecie. Sieć Internetowa obejmuje swoim zasięgiem już prawie cały świat. Większość klientów decyduje się na Internet kablowy, bądź światłowodowy. Często jest on oferowany w zestawie z telewizją oraz nawet z telefonią komórkową. Ten fakt tym bardziej przyciąga ludzi, ponieważ nie dosyć, że jest taniej, to również wszystko oferuje tylko jeden operator. Co zrobić, jeżeli z jakiegoś powodu nie mamy możliwości zainstalować Internetu stacjonarnego? Teoretycznie zostają modemy 3G, lub nawet LTE. Jednak są to urządzenia, które już swoje przeszły. Były one modne i używane kilka lat temu. Teraz można je czasem spotkać podłączone do laptopów w podróży. No właśnie, w podróży, czyli są po prostu wygodne, ale w domu nie znajdą zastosowania. Do użytku domowego najlepiej sprawdzi się sieć WiFi, której modemy nie oferują.

Na rynku dostępnych jest obecnie od groma operatorów, lecz wyróżniamy tak naprawdę czterech wiodących operatorów. Należą do nich Play, Orange, T-Mobile oraz Plus. Tym bardziej ma to znaczenie, jeżeli mówimy o sieci internetowej, ponieważ wszyscy „poboczni” operatorzy korzystają z nadajników Orange, Play, T-Mobile oraz Plus. Owe nadajniki rozłożone są po całym kraju, a najwięcej ich znajdziemy w większych miastach. Nie oznacza to jednak, że na wsiach nie ma zasięgu żadnego z operatorów.

Zasięg sieci

Na chwilę obecną najlepszym zasięgiem może pochwalić się Orange. Wynika to z największej liczby nadajników z tej właśnie sieci. Czy w pociągu, czy w górach, zawsze będziemy w zasięgu sieci i Internetu. Co oznacza to dla użytkowników? – Jeżeli mieszkasz na wsi, to powinieneś w pierwszej kolejności wziąć pod uwagę sieć Orange. Play i T-mobile cechują się podobną ilością nadajników z lekką korzyścią na rzecz tej pierwszej sieci. Najgorzej w tym elemencie wypada sieć Plus. Mimo, iż jako pierwsza wprowadziła do swojej oferty Internet LTE, to aktualnie znacznie odbiega od konkurencji. Zostając przy standardzie LTE, na względzie trzeba mieć, które z nadajników obsługują właśnie tą sieć.

https://mapabts.pl/ – Na tej stronie możemy sprawdzić dokładne dane na temat nadajników znajdujących się w najbliżej okolicy. Możemy dokładnie sprawdzić ilość punktów, które wysyłają Internet 2G, 3G oraz 4G LTE. Co do sieci LTE, to rozróżniamy kilka pasm LTE. Do tych pasm należą :

– 800 MHz

– 900 MHz

-1800 MHz

– 2100 MHz

– 2600 MHz

Jakie znaczenie mają te pasma dla nas, czyli użytkowników? Im lepszej jakości mamy sprzęt, tym wyższe pasma obsługuje. Jeżeli mamy drogi router i korzystamy z pasma 2600 MHz, to bardzo prawdopodobne, że będziemy mieć najlepszy możliwy zasięg oraz osiągi, ponieważ sieć nie będzie obciążona. Lista urządzeń obsługujących pasmo 2600 MHz jest niewielka, więc co za tym idzie liczba użytkowników jest mała. Decydując się na zakup urządzenia, miejmy na uwadze to, jakie pasma ono obsługuje.

Oferta na kartę

Kiedyś standardowe rozwiązanie, a dziś już raczej przechodzi się na abonament. Chyba wszyscy się zgodzimy, że oferty na abonament z reguły są bardziej opłacalne, ale wciąż znajdują się osoby, które nie mają ochoty wiązać się z operatorem umową na nawet 24 miesiące. Niestety operatorzy znacznie ponieśli opłaty za Internet na kartę względem ostatniego roku.

Orange

Orange ma w swojej ofercie taryfę Orange Free, w której dostajemy bonusy po doładowaniu. Oznacza to, że jeżeli nie korzystamy z funkcji telefonowania i wysyłania SMS-ów, to kwota doładowania będzie dotyczyła tylko Internetu.

Bonusy względem kwoty doładowania wyglądają następująco:

Kwota doładowania 5 zł 10 zł 30 zł 50 zł 100 zł 200 zł
Bonus internetowy 2,5 GB 5 GB 15 GB 25 GB 50 GB 100 GB
Ważność bonusu 2 dni 5 dni 1 mc 3 mc 5 mc 5 mc

 

Najrozsądniejsza wydaje się być oferta za 50 zł oraz 100 zł, ponieważ mniej niż 25 GB to stanowczo zbyt mało, aby móc swobodnie korzystać z Internetu. Jeżeli zależy nam na oglądaniu dużej ilości filmów i pobieraniu dużych plików, to nawet 50 GB może nie wystarczyć na miesiąc. Niestety, względem ofert stacjonarnego Internetu, cena 100 zł miesięcznie za 50 GB to po prostu śmiech na sali. W każdym razie, jest to jakakolwiek alternatywa.

Play

Sieć Play posiada już trochę bardziej obszerną ofertę. Poza rozwiązaniem z pakietami internetu, Play posiada w ofercie jedną ciekawą usługę z nielimitowanym Internetem.

Pakiety internetowe prezentują się następująco:

 

 

 

 

Wielkość pakietu Kolejne doładowanie Opłata miesięczna
600 MB 700 MB 5 zł/mies.
2 GB 3 GB 9 zł/mies.
6 GB 7 GB 20 zł/mies.

 

Co warto podkreślić, to fakt że jeżeli będziemy korzystać z usługi cyklicznie, to dostaniemy aż o 1GB więcej w następnym miesiącu ( poza pakietem 600 Mb ). Jeżeli aktywujemy usługę jednorazowo, to dostaniemy tylko tyle ile jest napisane. Ale opłata 20 zł za marne 6 GB, czy nawet 7 GB, to przesada. Jest to stanowczo zbyt drogie. Ta oferta skierowana jest raczej do użytkowników smart fonów, a nie dla osób szukających Internetu do domu. Jednak Play nie zawodzi i posiada w swojej ofercie starter o wartości 50 zł, w którym otrzymujemy 25 GB do wykorzystania. Operator również oferuje nielimitowany Internet LTE na tydzień za 19 złotych. Czyli za niecałe 80 zł miesięcznie możemy cieszyć się nieograniczonym połączeniem z Internetem. W tej ofercie, możemy również doładowywać konto i otrzymywać dodatkowe „paczki” internetowe. W tej kwestii Play wychodzi lepiej niż Orange.

Kwota doładowania Pakiet GB po doładowaniu Ważność konta
10 zł 3,6 GB 7 dni
20 zł 8,4 GB 14 dni
30 zł 14,4 GB 30 dni
50 zł 24 GB 60 dni
75 zł 42 GB 90 dni
100 zł 72 GB 120 dni

Jak widać, Play oferuje dużo większe ilości Gigabajtów niż Orange.

T-Mobile

Oferta w T-Mobile wygląda identycznie jak w przypadku Orange, czyli mamy tylko bonusy po doładowaniach.

Wartość doładowania BONUS Ważność konta
5 – 9 zł 2 GB 30 DNI
10 – 19 zł 4 GB 30 DNI
20 – 24 zł 8 GB 30 DNI
25 – 29 zł 10 GB 30 DNI
30 – 49 zł 15 GB 30 DNI
50 – 99 zł 25 GB 60 DNI
100 – 199 zł 50 GB 120 DNI
200 – w górę zł 111 GB 150 DNI

 

Jak widać na załączonej tabeli, oferta wiele nie różni się od tej z Orange.

Plus

Tutaj jest trochę ciekawiej, ponieważ operator daje darmowy transfer na niektóre usługi. Do tych usług należą:

– Ipla

– Facebook

– Viber

– Plus Music

Jest to ciekawe udogodnienie, jeżeli korzystamy z tych aplikacji na co dzień.

Internet mobilny na abonament

W tym segmencie znajdziemy wiele rozsądnych  i opłacalnych ofert. Ponadto ofert jest tyle, że można dobrać wszystko do własnych preferencji. Są oferty z nielimitowanym transferem i z ograniczonym – Wszystko według potrzeb klientów. Dlaczego w takim razie w ofercie operatorów wciąż znajdziemy Internet na kartę? Jest jeden prosty powód – Podpisując umowę na abonament, mamy zobowiązania wobec operatora. Jest to dosyć niewygodne, ponieważ jeżeli oferta nam się znudzi, albo będziemy chcieli ją zmienić, to będziemy mieli problem. Jeżeli podpiszemy umowę na 24 miesiące ( takie są najbardziej popularne ), to musimy ją spłacić, albo zapłacimy „karę” za zerwanie umowy. W przypadku Internetu stacjonarnego sprawa wygląda inaczej, ponieważ często mamy możliwość podpisania umowy na czas nieokreślony.

W opcji na abonament, będziemy mieć do wyboru oferty z urządzeniem, lub bez urządzenia. Osobiście radzę dokupić urządzenie osobno, ale czasem oferty z urządzeniami wydają się bardziej atrakcyjne. Musimy pamiętać, że jeżeli zdecydujemy się dobrać router, to do miesięcznej opłaty abonamentowej dojdzie jeszcze rata za urządzenie. To jest dobra opcja, jeżeli nie mamy, bądź nie chcemy wydawać pieniędzy i wolimy opłacić je właśnie w ratach.

T- Mobile

Oferta z urządzeniem

Tak więc mamy 3 oferty, COMFORT, RELAX oraz MAX. Każda z nich różni się oferowaną ilością transferu. COMFORT daje 30 GB Internetu za cenę 29.99 złotych miesięcznie. RELAX 50 GB za 39.99 złotych, natomiast MAX 200 GB za 69.99 złotych miesięcznie. Czy jest to dużo? – Z pewnością nie, ponieważ spójrzmy na ostatnią ofertę, za cenę 69.99 złotych, otrzymujemy ponad cztery razy więcej transferu, niż za tą samą cenę w ofercie na kartę. W każdym przypadku, umowa jest na 24 miesiące. Decydując się na opcję Internetu z urządzeniem, możemy dopłacić określoną kwotę i cieszyć się nielimitowanym transferem.

Oferta bez urządzenia

Tutaj mamy tylko dwie oferty: COMFOERT oraz RELAX, które oferują kolejno 30 GB za 29.99 złotych miesięcznie oraz 50 GB za 39.99 złotych miesięcznie. Ponadto przez pierwsze trzy miesiące nie płacimy ani złotówki, a umowa jest tylko na 18 miesięcy. T-Mobile daje nam również możliwość zawarcia umowy online i przygotowało osobną ofertę. Umowa jest na okres 12 miesięcy i pozwala nam na wykorzystanie 20 GB transferu za 19.00 złotych na miesiąc.

Urządzenia

Tak naprawdę, T-Mobile nie oferuje zbyt wielu urządzeń i wszystkie routery, są routerami przenośnymi, które nie sprawdzą się w użytku domowym. Jeżeli zdecydujemy się na któreś urządzenie, to musimy wziąć pod uwagę, że routery przenośne oferują jedynie łączność WiFi i nie mamy możliwości podłączyć np. komputera drogą przewodową.

 

Play

Oferta z urządzeniem na 24 miesiące

Play oferuje wiele możliwości konfiguracji. Jedną z nich jest właśnie ta, a w niej mamy aż cztery pakiety internetowe:

– 50 GB za 45 złotych miesięcznie

– bez limitu GB za 60 złotych na miesiąc

– bez limitu GB za 70 złotych miesięcznie

– Net Box bez limitu GB za 80 złotych miesięcznie

Jak widać, trzy ostatnie oferty oferują taką samą ilość transferu, ale różnią się ceną. Różnica tkwi w ilości GB na pełnej prędkości, ponieważ w ofercie za 60 zł jest to 100 GB, w kolejnej 200 GB, a w najdroższej już 300 GB. Co jeżeli przekroczymy tę ilość? – Prędkość Internetu po prostu zmaleje do prędkości zapisanej w umowie, czyli prawdopodobnie będzie to 1, bądź 2 Mb/s. Co do urządzeń, to dla pierwszego pakietu dostępne są tylko routery przenośne.

Oferta bez urządzenia na 24 miesiące

W tym segmencie mamy do wyboru również cztery pakiety internetowe:

– 20 GB za 20 złotych miesięcznie ( Oferta tylko dla klientów posiadających telefon na abonament )

– 50 GB za 40 złotych na miesiąc

– bez limitu GB za 50 złotych miesięcznie ( 100 GB na pełnej prędkości )

– bez limitu GB za 60 złotych miesięcznie ( 200 GB na pełnej prędkości )

Jak widać, ceny w ofercie bez urządzenia są trochę niższe, aniżeli z urządzeniem.

Oferta bez urządzenia na 12miesięcy

W tym segmencie mamy do wyboru już tylko trzy pakiety internetowe:

– 50 GB za 45 złotych miesięcznie

– bez limitu GB za 60 złotych na miesiąc ( 100 GB na pełnej prędkości )

-bez limitu GB za 70 złotych miesięcznie ( 200 GB na pełnej prędkości )

Podsumowując, ceny pakietów bez urządzenia na 12 miesięcy odpowiadają cenom pakietów z urządzeniem na 24 miesiące. Czy warto się decydować na taką ofertę? – Oczywiście że tak. Ponieważ należy pamiętać o zaletach umów krótkoterminowych. Teoretycznie pod względem finansowym jest to całkowicie nieopłacalne, ale jeżeli się rozmyślimy w trakcie trwania umowy, to będzie mniej „do spłacania”.

Urządzenia

Mamy kilka urządzeń do wyboru, między innymi routery stacjonarne, do których wkładamy otrzymaną kartę SIM i cieszymy się dostępem do sieci internetowej. Najtańszym urządzeniem jest Huawei B311, który wydaje się być najrozsądniejszą opcją. Obsługuje on prędkość pobierania do 150 Mb/s oraz prędkość wysyłania do 50 Mb/s. Do użytku domowego w zupełności wystarczy. Jeżeli jednak wciąż to dla nas za mało, to możemy dobrać urządzenie Huawei B715, który obsługuje trzykrotnie wyższą prędkość pobierania i jest dodatkowo wyposażony w port USB, który możemy wykorzystać np. do podłączenia drukarki.

Huawei B311

Huawei B311

 

Huawei B715

Orange

Oferta

Tak naprawdę Orange nie narzuca nam swoich urządzeń, ponieważ do wyboru mamy trzy oferty i możemy dobrać do nich urządzenie, ale nie musimy. To zdecydowanie na plus, ponieważ mamy jasną i czytelną ofertę. Wszystkie oferty dotyczą umowy na 24 miesiące. Do wyboru mamy Internet:

– mobilny podstawowy 10 GB za 9.99 złotych miesięcznie

– mobilny optymalny 50 GB za 39.99 złotych na miesiąc

– domowy 4G 250 GB za 69.99 złotych miesięcznie

Co do ostatniej oferty, to ma ona dodatkową zaletę, której nie oferują Inni operatorzy. Mowa o usłudze Szczęśliwe Godziny, która polega na darmowym transferze w godzinach 0.00 do 8.00. Jest to dobra opcja, jeżeli często pobieramy duże pliki. Decydując się na tą ofertę, będziemy mogli pobierać je w nocy bez dodatkowych opłat.

Jeżeli nasz transfer się skończy, to prędkość Internetu spadnie do 1 Mb/s.

Urządzenia

Oczywiście dostępnych mamy kilka urządzeń, natomiast wśród nich jedynie dwa routery. Decydując się na zakup Internetu zależy nam jednak na routerze, a nie na komputerze, tablecie, bądź smartfonie. Szkoda że Orange podeszło do sprawy w ten sposób, bo z tych obu routerów tylko jeden nada się do użytku domowego. Mowa tu o Huawei B618, który dzięki swojemu designowi może znaleźć wielu zwolenników. Ale wygląd to nie wszystko, więc zadbano w nim również o parametry. Router ten obsługuje prędkość pobierania nawet do 600 Mb/s i pozwala na korzystanie z niego przez aż 64 osoby równocześnie. Ta druga funkcja raczej znajdzie zastosowanie w różnych firmach, a nie w domach, ale taka informacja zawsze cieszy. Sprzęt jest dosyć solidny, ponieważ waży aż 700 gramów. Ponadto jest wyposażony w port USB, a nawet w gniazdko telefoniczne.

Huawei B618

Huawei B618

Huawei B618

Huawei B618

Plus

Co do Plusa, to oferuje on cztery pakiety, po wykorzystaniu których możemy cieszyć się Internetem LTE bez ograniczeń. Brzmi to jak tania reklama, ale póki nie sprawdzimy, to się nie przekonamy. Krążą jednak plotki, że sieć Plus oferuje najgorszy zasięg i najgorszą jakość usług internetowych, więc opcja z nielimitowanym transferem jest bardzo realna. Przechodząc do pakietów mamy do wyboru jedną z czterech ofert:

– 30 GB za 30 złotych miesięcznie ( Jest to jedyny pakiet, który nie oferuje nielimitowanego Internetu LTE po wykorzystaniu pakietu )

– 45 GB za 40 złotych na miesiąc

– 60 GB za 50 złotych miesięcznie

– 100 GB za 90 złotych miesięcznie ( Razem z tym pakietem dostajemy Pakiet Ipla Polsat Sport Premium w cenie abonamentu )

Spotykamy się tutaj z tą samą sytuacją co w Orange, czyli oferta nie zależy od tego czy dobierzemy urządzenie.

Urządzenia

Co do urządzeń, to mamy dwie ciekawe propozycje od marki ZTE. Pierwszym z nich jest ZTE MF283V, którego głównymi cechami są możliwość utworzenia dwóch niezależnych sieci WiFi, oraz obsługa pasma LTE 2600 MHz. Co do funkcji tworzenia odrębnych sieci WiFi, to przyda się to gdy będziemy tworzyć sieć WiFi dla gości.

ZTE MF283V

ZTE MF283V

Drugim urządzeniem jest ZTE MF286, które cechuje się obsługą pobierania w prędkości do 300 Mb/s oraz możliwością utworzenia dwóch osobnych sieci WiFi, tak jak w poprzednim modelu.

ZTE MF286

ZTE MF286

Huawei B525 LTE obsługuje pobieranie z prędkością do 300 Mb/s i jak każdy model routera Huawei, posiada dedykowaną aplikację do obsługi urządzenia Huawei HiLink. Oczywiście B526 obsługuje Internet LTE na paśmie 2600 MHz i wyposażony jest w port USB oraz w port telefoniczny RJ-11.

Huawei B525 LTE

Huawei B525 LTE

 

Samsung Galaxy Watch Active

Nowy zegarek Samsung Galaxy Watch Active, wyróżnia się przede wszystkim wysoką wydajnością względem konkurencji. Co ciekawe, nie znajdziemy w nim systemu Android Wear, a autorski Samsung Tizen, który jest odpowiedzialny za płynną pracę systemu. Tizen nie jest tak zasobożerny jak Android Wear, któremu czasem zdarzy się zwyczajnie przyciąć. Samsung wciąż stawia na swoje systemy, więc musi coś w tym być. Generalnie urządzenie będzie niezbyt drogie, jak na to co oferuje. Cena wynosić będzie przynajmniej 329 dolarów, ale musimy być również przygotowani na wyższą kwotę.

Samsung Galaxy Watch Active (fot. 91Mobiles)

Samsung Galaxy Watch Active zdj. 91Mobiles

Specyfikacja

Zaczynając od ekranu, znajdziemy tutaj 1.3 calowy wyświetlacz o rozdzielczości aż 360 x 360 pikseli, co daje imponujący wynik zagęszczenia pikseli na poziomie 318 ppi. Wewnątrz zegarka znajdzie się dwurdzeniowy procesor o taktowaniu 1.15 GHz, ale ten układ spokojnie da radę na takim urządzeniu. Pamiętajmy, że na zegarku znajduje się system operacyjny Tizen, a nie Android Wera, więc o wydajność nie powinniśmy się martwić.  Niewielki akumulator o pojemności 230 mAh powinien wystarczyć na przynajmniej jeden dzień działania. Możemy się spodziewać również wersji z większą baterią, tak jak miało to miejsce w przypadku urządzenia Samsung Galaxy Watch, gdzie większy model wyposażony był w dużo większą baterię. Taki „zabieg” był możliwy dzięki większej powierzchni urządzenia.

Funkcjonalność

Głównymi funkcjami jakie oferuje Smartwatch są:

– Pulsometr

– Moduł LTE

– NFC

Na chwilę obecną tylko te funkcje są pewnikami, ale możliwe, że pojawi się również funkcja pomiaru EKG ( Jednak bardziej prawdopodobne jest to, że pojawi się ona dopiero w kolejnej wersji zegarka ).

Premiery zegarka możemy się spodziewać równocześnie z premierą topowych modeli smartfonów Samsung Galaxy S10.

Czy Chrome OS jest dla Ciebie?

Chrome OS – całkowicie różny od Windowsa

Chromebooki zyskują na popularności w naszym kraju, dlatego coraz więcej osób decyduje się na ich zakup. Większość myśli, że nie różnią się one niczym od tradycyjnych laptopów. Niestety, albo raczej stety system Chrome OS znacznie różni się od standardowego Windowsa, dzięki czemu Chromebooki są dużo wydajniejsze od tradycyjnych laptopów – Zupełnie tak jak urządzenia z systemem Linux, a Chrome OS jest stworzony właśnie na Linuxie. Co za tym idzie? – Nie potrzebuje takich zasobów mocy jak Windows. Tak więc czas powiedzieć o głównych założeniach systemu Chrome OS.

Działanie oparte na przeglądarce Chrome

Po pierwsze i najważniejsze, Chromebooki w głównej mierze oparte są na przeglądarce Chrome. Jeżeli zależy nam głównie na surfowaniu po Internecie, oglądaniu filmów w serwisie YouTube itp. to nie ma lepszego urządzenia niż Chromebook. Z powodzeniem można korzystać również  z aplikacji Google, takich jak Dokumenty, G-mail, notatnik itp. Trzeba wspomnieć również, że programy te działają również w trybie offline i nie potrzebne jest ciągłe połączenie z siecią internetową. Co prawda, Chromebooki zostały stworzone z myślą o pracy online i wtedy właśnie wykorzystamy ich największy potencjał. Mimo wszystko nie wyklucza to poprawnego działania urządzenia podczas braku połączenia z Internetem.

Aplikacje i programy, które znamy

Jednak gdyby Chrome OS dawał możliwość korzystać tylko z przeglądarki, to byłoby to mało przydatne. Na naszym urządzeniu możemy śmiało korzystać z aplikacji przeznaczonych na Androida. Fabrycznie na Chromebook’u zainstalowano Sklep Play, więc z powodzeniem możemy pobrać nasze ulubione aplikacje, a nawet niektóre gry. Zostając przy aplikacjach, trzeba pochwalić deweloperów za to, że tworzą wiele programów znanych z komputerów. Przykładowo, możemy z powodzeniem pobrać odpowiedniki najpopularniejszych aplikacji z Windowsa. Co więcej, te odpowiedniki wcale nie odbiegają one funkcjonalnością od oryginałów. Należy też zaznaczyć, że większość aplikacji działa zarówno w trybie online, jak i offline.

Aplikacja Dokumenty Google

Aplikacja Dokumenty Google

Zdalny pulpit

Google w swoich Chromebook’ach oferuje ciekawą funkcję o  nazwie Pulpit Zdalny Chrome. Dzięki niej możemy zalogować się na naszym komputerze z systemem Windows i korzystać z niego zdalnie. Oczywiście komputer / laptop musi być włączony, połączony z siecią oraz musi mieć zezwolenie na dostęp do sesji zdalnej. Aby spełnić ostatni warunek, musimy uprzednio sparować nasze urządzenia. Zdalny pulpit działa praktycznie identycznie jak popularny program Team Viewer. Dzięki temu rozwiązaniu, Chromebook zyskuje odrobinę funkcjonalności Windowsa, ale to nadal nie jest to samo.

Podsumowanie

Chrome OS z pewnością wymaga przyzwyczajenia oraz zmiany pewnych nawyków. Do nich należą między innymi przejście na dyski w chmurze takie jak Google Drive oraz zmiana domyślnych programów ( czytaj np. Google Dokumenty ). Co prawda drugi punkt nie jest konieczny, ale z pewnością przyczyni się do polubienia Chromebooków. Jak wspomniałem Chrome OS głównie bazuje na aplikacjach Google i przeglądarce Chrome. Ponadto, wszystkie dane z Chromebook’a możemy synchronizować ze smartfonem połączonym z tym samym kontem Google.

Nowe Smartfony Motorola w 2019 roku

Motorola dziś oficjalnie potwierdziła, że w 2019 roku wypuści nową serię „G”. Będzie się ona charakteryzowała niską ceną i ciekawą funkcjonalnością. Urządzenie będzie dostępne w czterech wersjach: Moto G7 , Moto G7 Play, Moto G7 Power oraz Moto G7 Plus

 

Urządzenia te będzie można kupić w cenie poniżej 1400 złotych, a będą one oferowały bardzo dobrą wydajność. Oczywiście powyższa cena dotyczy tylko najlepszego modelu, a najtańszy kosztuje aż dwa razy mniej, czyli 700 złotych. Zacznijmy więc od tego teoretycznie najgorszego modelu.

Motorola Moto G7 Play

Jak za cenę 700 złotych, smartfon oferuje całkiem dobrą specyfikację. Urządzenie posiada 5.7 calowy wyświetlacz LCD, o rozdzielczości 1512 x 720 pikseli. Za płynną pracę smartfona odpowiada w miarę dobry procesor Snapdragon 632, który jest wspomagany przez jedynie 2 GB pamięci RAM. Na pliki dostępne jest 32 GB pamięci wewnętrznej, które możemy rozszerzyć kartą pamięci MicroSD. Za tą cenę nie możemy oczekiwać fajerwerków, więc jakość wykonania pozostawia wiele do życzenia. Niestety tylna obudowa została wykonana z plastiku, a nie ze szkła, czy chociaż aluminium. Na frontowym panelu znalazł się Notch, czyli wcięcie w ekranie. To właśnie w nim umieszczono przedni aparat oraz głośnik.

Zostając przy aparacie, frontowy obiektyw ma 8 Mpx rozdzielczości oraz przesłonę f/2.2. Na tyle znajdziemy 13 Mpx obiektyw, o przesłonie f/2.0. Motorola zwróciła uwagę na funkcjonalność aparatu, która jest ogromna. Szerzej o funkcjach aparatu wspomniane będzie po omówieniu wszystkich modeli. Co do modelu G7 Play, to na pokrywie baterii znalazł się czytnik linii papilarnych. Niestety w tym modelu zabrakło moduły NFC. Ze złącz znajdziemy tu gniazdo słuchawkowe oraz port USB typu C.

Render Moto G7 Play

Render Moto G7 Play

Motorola Moto G7 Power

Urządzenie kosztuje 900 złotych i charakteryzuje się dużą pojemnością akumulatora, która wynosi 5000 mAh. Producent deklaruje żywotność baterii do nawet 2.5 dnia na jednym ładowaniu. Ale przecież nie za to dopłacamy aż 200 złotych. W urządzeniu znajdziemy już 3 GB pamięci RAM oraz nadal 32 GB pamięci na pliki. G7 Power posiada 6.2 calowy wyświetlacz o rozdzielczości HD+ (1512 x 720 pikseli ). Z racji na zastosowanie pojemnego akumulatora, urządzenie waży prawie 200 gram dokładnie 193 g ). Niestety ciężko poruszać temat design, jeżeli mamy do czynienia z urządzeniem, które ma 1 cm grubości. Decydując się na taki sprzęt, nie powinno nam zależeć na wyglądzie, a raczej na funkcjonalności

Motorola Moto G7

Jako podstawowa wersja urządzenia, Moto G7 nie powinna się wyróżniać niczym specjalnym, a jednak. Za cenę 1200 złotych otrzymujemy bardzo eleganckie urządzenie, które cechuje się dobrą specyfikacją. W Moto G7 znajdziemy ten sam procesor co w poprzednich modelach, lecz z tą różnicą że znajdziemy tu aż 4GB pamięci RAM oraz aż 64 GB pamięci wewnętrznej. Z różnic warto zauważyć również większą rozdzielczość wyświetlacza – 2270×1080 pikseli, przy zachowaniu rozmiaru ekranu na poziomie 6.2 cala. Przechodząc na tylny panel zauważymy obecność 2 obiektywów. Główny aparat o rozdzielczości 12 Mpx i przesłonie f/1.8 oraz aparat dodatkowy o rozdzielczości 5 Mpx, który służy do wykrywania głębi, aby odpowiednio wyostrzyć zdjęcia.

Z przodu zamiast zwykłego Notch’a, znalazło się rozwiązanie, które kształtem przypomina łzę. Jest to bardzo praktyczne, ponieważ zajmuje mniej miejsca na wyświetlaczu. We wcięciu znalazł się frontowy aparat o rozdzielczości 8 Mpx. Głośnik przeniesiono na górną krawędź ekranu, w taki sposób że jest on niemal niewidoczny. Warto wspomnieć również o designie, który jest zdecydowanie najlepszy z dotychczas przedstawionych modeli. Małe ramki ekranowe oraz szklana tylna obudowa, to rzeczy których brakowało w poprzednich wersjach. Dzięki zastosowaniu takiej konstrukcji, smartfon jest wodo i pyłoodporny. Bateria o pojemności 3000 mAh powinna wystarczyć na dzień korzystania.

Render Moto G7

Render Moto G7

Motorola Moto G7 Plus

Moto G7 Plus 9 cena 1400 złotych ) jest jedynie ulepszoną wersją Motoroli G7. Główną zmianą jest aparat fotograficzny – Główny obiektyw o rozdzielczości 16 Mpx i przesłonie f/1.7 oraz dodatkowy obiektyw identyczny jak w przypadku modelu G7. Na przodzie znalazł się obiektyw o rozdzielczości 12 Mpx i przesłonie f/2.0. Kolejną różnicą jest odrobinę lepszy procesor – Znajduje się tu ośmiordzeniowy procesor procesor Snapdragon 636 o taktowaniu 1.8 GHz. Oczywiście urządzenie jest wyposażone w 4 GB pamięci RAM oraz 64 GB pamięci na pliki. Czytnik linii papilarnych został przemieszczony na front smartfona i znajduje się obecnie pod wyświetlaczem.

Render Moto G7 Plus

Render Moto G7 Plus Źródło: OnLeaks

Funkcjonalność i aparat

Android Pie 9.0 jest systemem, który znajdziemy na tym urządzeniu. Został on lekko zmodyfikowany przez producenta, więc jest on bardziej funkcjonalny. Pierwszą zmianą jest lekka modyfikacja wizualna paska nawigacyjnego. Kontynuując, możemy włączyć funkcję automatycznego włączania ekranu w smartfonie, gdy tylko zostanie on podniesiony – Za to odpowiadają wbudowane czujniki. Kolejną ciekawą funkcją jest sterowanie urządzeniem przy pomocy gestów, a jest ich całkiem dużo. Wiele gestów może nam ułatwić życie – Na przykład obrócenie smartfona spowoduje jego wyciszenie, potrząsając telefonem możemy włączyć aparat itp. Dla miłośników muzyki przygotowano funkcję przełączania utworów za pomocą przycisków regulacji głośności ( Działa to tylko przy zablokowanym ekranie ). Również znajdziemy tu Always On Display oraz system, dzięki któremu smartfon nie będzie się blokował gdy z niego korzystamy – Teoretycznie bez sensu, ale przyda się podczas przeglądania galerii.

Poniżej dostępna jest lista trybów w aplikacji aparatu na smartfonie Moto G7. Robi wrażenie, prawda?

– 8-krotny zoom cyfrowy

–  zdjęcie seryjne

–  automatyczny HDR

– samowyzwalacz

–  zoom wysokiej rozdzielczości

–  automatyczne uchwycenie uśmiechu

–  kino grafika

–  ostrość, tryb portretu

–  wycinanka, panorama

– tryb ręczny

–  nieprzetworzone zdjęci

– aktywne zdjęcia

–  kolor dodatkowy

– najlepsze zdjęcie,

– wideo w 4K

–  filmy w zwolnionym tempie

–  filmy poklatkowe

–  wideo z hyperlapse

–  elektroniczna stabilizacja wideo

–  YouTube na żywo

– integracja z Google Lens

Podsumowanie

Podsumowując, nowe smartfony będą dobrą konkurencją głównie ze względu na swoją cenę. Ponadto innowacyjne oprogramowanie oraz wysoka funkcjonalność aparatu tworzą z tego urządzenia naprawdę solidnego konkurenta dla urządzeń w swoim przedziale cenowym.

 

 

 

Najlepsze konfiguracje Chromebook’ów

Niedawno pojawiło się zestawienie tanich Chromebooków (Dostępne Tutaj ), więc teraz przyszedł czas na najlepsze urządzenia, mogące konkurować nawet z pełnoprawnymi laptopami.

Urządzenia w przedziale cenowym 1800 – 2300 złotych

Pierwszym urządzeniem jest Samsung Chromebook Plus ( cena 1850 złotych ). Główną cecha, która go wyróżnia, jest wbudowany rysik pojemnościowy, służący do obsługi ekranu ( Oczywiście wyświetlacz sam w sobie jest również dotykowy ). Ten Ultrabook posiada składany ekran, więc z powodzeniem możemy go używać jako tabletu. Wracając do rysika, warto wspomnieć o jego funkcjonalności, ponieważ otwiera nam on nowe możliwości korzystania z tego urządzenia. Poza tradycyjnym pisaniem notatek, rysowaniem, możemy wykonywać takie czynności jak edytowanie zdjęć. I to jest chyba najciekawsza z funkcji rysika. Idealne rozwiązanie dla grafików, którzy będą mogli wykonywać swoje projekty nawet w podróży. W urządzeniu mamy 12.3 calowy wyświetlacz LED o rozdzielczości 2400×1600 pikseli. W Chromebook’u Plus mamy 6 rdzeniowy procesor o taktowaniu 2 GHz, 4 GB pamięci RAM oraz 32 GB pamięci na pliki. Oczywiście znalazł się tutaj również układ graficzny Intel HD Graphics.

Samsung Chromebook Plus

Samsung Chromebook Plus

Lepsza wydajność w wyższej cenie

Ze względu na swoje niewielkie wymiary, producent nie był w stanie zamontować w swoim urządzeniu standardowego wyjścia USB 3.0. Mamy jedynie dwa wejścia USB typu C oraz wyjście słuchawkowe. Na szczęście znalazł się tu również slot na kartę pamięci MicroSD, ponieważ mimo wszystko 32 GB mogą nie wystarczyć. Brak standardowych złącz USB oraz HDMI rekompensuje za to grubość, a raczej cienkość urządzenia –  1.39 centymetra grubości to naprawdę imponujący rezultat. Urządzenie waży 1 kilogram, a akumulator wystarczy na 10 godzin korzystania z laptopa.

Kolejną propozycją jest Samsung Chromebook Pro ( cena 1900 złotych ). Urządzenie w zasadzie nie różni się od poprzedniego modelu. W urządzeniu znajdziemy 4 GB pamięci RAM, układ graficzny Intel HD Graphics, 16 GB pamięci wewnętrznej oraz dwurdzeniowy procesor  Intel Core M-5Y10 o taktowaniu 2.2 GHz. Tak naprawdę, to procesor oraz ilość pamięci są jedynymi  różnicami względem Samsunga Chromebook Plus. Oczywiście procesor ten jest dużo wydajniejszy i stąd „Pro” w nazwie. Tak naprawdę, na tym układzie możnaby spokojnie zainstalować system Windows i działałby on bardzo płynnie. Oczywiście znalazł się  tu 12.3 calowy wyświetlacz LED LED o rozdzielczości 2400×1600 pikseli. Tak jak w poprzednim modelu, do zestawu jest dołączony rysik, który poszerza funkcjonalność urządzenia. Wymiary urządzenia, bateria oraz rozkład złącz jest identyczny jak w modelu „Plus”. Zasadniczo urządzenie to różni jedynie procesor, co może mieć duże znaczenie przy wyborze odpowiedniego urządzenia do pracy.

Samsung Chromebook Pro

Samsung Chromebook Pro

Intel Core i3 w Chromebook’u za 2000 złotych

Druga generacja wspomnianego w poprzednim zestawieniu HP Chromebook’a x360 2 ( cena 2250 złotych ). Jest to duży 14 calowy Ultrabook z świetną specyfikacją – Jest to pierwsza propozycja z aż 8 GB pamięci RAM. Ponadto znajdziemy tu już procesor Intel Core i3 8 generacji o taktowaniu 2,2 GHz. Ponadto nowszy układ graficzny Intel HD Graphics 620 i aż 64 GB pamięci wbudowanej. Mimo tak mocnej specyfikacji, urządzenie trzyma 14 godzin na baterii. Powracając jeszcze do ekranu, to mamy to 14 calowy, dotykowy wyświetlacz LED o rozdzielczości Ful HD. Ze złącz, znalazły się tu kolejno:

– Standardowe złącze USB 3.0

–  2 złącza USB typu C

– Gniazdo słuchawkowe

– Slot na kartę pamięci MicroSD

HP Chromebook’a x360 2

HP Chromebook’a x360 2

Mimo tak mocnej specyfikacji, urządzenie waży jedynie 1.6 kilograma, więc jest to naprawdę dobry wynik.

 

Urządzenia „Premium”, czyli dla najbardziej wymagających

W tej kategorii dominują Chromebooki Google Pixel. Najlepszym z nich jest Google Pixelbook ( cena 3700 złotych ). Za tą cenę należy wymagać topowej specyfikacji, unikalnego designu oraz funkcjonalności. Wszystkie z tych cech idealnie opisują Pixelbook’a. Zacznijmy od specyfikacji, a ta jest lepsza niż w części laptopów. Sercem urządzenia jest dwurdzeniowy  procesor Intel Core i5 o taktowaniu 3.3 GHz oraz układ graficzny HD615. Ponadto znajdziemy tu 8 GB pamięci RAM oraz aż 128 GB pamięci wewnętrznej. Kontynuując, urządzenie posiada 12.3 calowy, dotykowy wyświetlacz o rozdzielczości 2400 x 1600 pikseli.

Pixelbook jest pierwszym urządzeniem, które obsługuje Asystenta Gooogle. W zestawie z urządzeniem dostajemy również dedykowany rysik Pixelbook Pen, dzięki któremu będziemy mogli pisać, rysować oraz edytować zdjęcia. Wbudowana bateria pozwoli na 10 godzin pracy  z urządzeniem. Sam Pixelbook waży 1.1 kilograma i ma zaledwie 11 mm grubości. Niestety z racji wymiarów urządzenia, nie znalazło się tutaj żadne złącze USB 3.0, a jedynie USB typu C po jednym z każdej strony laptopa.

Google Pixelbook

Google Pixelbook

Google Pixelbook

Google Pixelbook

Niby Tablet, a jednak

Kolejne urządzenie ciężko nazwać Chromebookiem, a tym bardziej laptopem, ponieważ jest to tablet działający w oparciu o system Chrome OS. Google Pixel Slate ( cena 3000 złotych ), charakteryzuje się 12.3 calowym wyświetlaczem LCD o rozdzielczości 3000 x 2000 pikseli, który idealnie nada Siudo np. oglądania filmów, a to będzie jeszcze przyjemniejsze dzięki wbudowanym, frontowym głośnikom stereo. Znajdziemy tu ten sam procesor i układ graficzny co w Pixelbooku. Za płynną pracę urządzenia odpowiada 8 GB pamięci RAM.

Mimo, iż fabrycznie nie ma w urządzeniu klawiatury, to możemy takową dokupić i korzystać z urządzenia jak z laptopa. Klawiatura Pixel Slate Keyboard kosztuje 200$, czyli około 700 złotych i można ją kupić w różnych zagranicznych sklepach wysyłkowych. Jest to jedyne urządzenie wyposażone w czytnik linii papilarnych w tym zestawieniu. Z racji, że tablet ma być urządzeniem mobilnym, to producent pokusił się o zamontowanie 2 aparatów, jednego z przodu, a drugiego z tyłu urządzenia. Pixel Slate wyposażony jest również w moduł Bluetooth i aż 64 GB pamięci na pliki.

Google Pixel Slate

Google Pixel Slate

Należy zaznaczyć, że oba urządzenia Google dostępne są w wielu konfiguracjach, gdzie ceny dohodzą do nawet 7000 złotych, więc nawet najbardziej wymagający użytkownicy znajdą coś dla siebie.

Wydajność w niskiej cenie

Ostatnim urządzeniem jest Acer Chromebook Spin 13 ( cena około 3000 złotych ). Jest to urządzenie wyposażone w 13.5 calowy, dotykowy wyświetlacz o rozdzielczości QHD 2256 x1504 pikseli oraz czterordzeniowy procesor Intel Core i5 8 generacji o taktowaniu 3.4 GHz, a więc jest to chyba najmocniejsza jednostka w tym zestawieniu. Urządzenie jest wspierane przez 8 GB pamięci RAM oraz 128 GB pamięci wewnętrznej. W tym urządzeniu również nie zabrakło rysika, który spełnia identyczną funkcję jak w innych urządzeniach.

Acer Chromebook Spin 13

Acer Chromebook Spin 13

Acer Chromebook Spin 13

Acer Chromebook Spin 13

Ze złącz znajdziemy tutaj:

– 1 standardowe złącze USB 3.0

– 2 złącza USB typu C

– Gniazdo słuchawkowe

– Slot na karty pamięci MicroSD

Urządzenie waży 1.6 kilograma i ma 17mm grubości. Chromebook marki Acer ma bardzo stonowany design, co może się spodobać części klientów.

Na rynku znajdziemy obecnie wiele ciekawych propozycji Chromebook’ów, które są świetną alternatywą dla standardowych laptopów. Każdy z nich różni się wyglądem, specyfikacją, funkcjonalnością, a co najważniejsze ceną. Każdy jest w stanie znaleźć coś dla siebie. Co najlepsze, to fakt że nawet najtańszy model Chromebook’a jest bardzo wydajny i oferuje ciekawą funkcjonalność.

Android Q zaskakuje po raz kolejny

Czasem zdarza się, że po aktualizacji danej aplikacji, bardzo tego żałowaliśmy, ponieważ coś nam się nie podobało w nowszej wersji. Czy to gorszy wygląd, czy słaba funkcjonalność – Powodów jest wiele, natomiast dotychczas nie mogliśmy nic z tym zrobić. Nowy system, nowe możliwości – Od wersji systemu Android Q, możliwe będzie przywrócenie aplikacji do jej starej wersji.

Co prawda dotychczas mimo wszystko możliwe było obniżenie wersji aplikacji, aczkolwiek wymagało to root’a na telefonie. Niestety standardowo system Android blokuje możliwość zmiany wersji aplikacji. Nawet odinstalowanie programu nam nie pomoże.

Co do nowej aktualizacji Android Q, to możliwość zmiany wersji aplikacji jest jedynie plotką, ale wiele wskazuje, że jest ona prawdziwa. W ustawieniach znaleziono  polecenia służące downgrade’om aplikacji.

 

Tanie Chromebooki – Jaki model wybrać?

Czym są chromebooki?

Chromebooki są urządzeniami bardzo zbliżonymi do Notebook’ów. Zasadniczo, budową praktycznie się od nich nie różnią od zwykłych laptopów. Fenomen Chromebooków tkwi w systemie, ponieważ znajdziemy w nich Chrome OS, który oparty jest na popularnej przeglądarce Chrome. Co prawda, mamy możliwość zainstalować system Windows 10 na Chromebooku, ale mija się to z cele. Ponadto urządzenia te, bardzo często odstają specyfikacją od tradycyjnych Notebook’ów.

Cechy i zalety Cheomebook’ów

Z racji niskich wymagań systemu Chrome OS, specyfikacja nie musi być aż tak dobra, jak dla systemu Windows. Najczęściej jednak, w Chromebook’ach znajdziemy przynajmniej 4 GB pamięci RAM, procesory Intel Celeron wraz z zintegrowaną grafiką Intel HD Graphics. Są to konfiguracje niemal identyczne jak te w tabletach z Windowsem.

Cechą, która wyróżnia Chromebooki na tle innych laptopów, jest działanie oparte o połączenie z Internetem. Przykładowo, mamy bardzo mało pamięci na pliki ( Z reguły 32 GB ), więc urządzenie automatycznie zapisuje wszystko na dysku Google. Nie wszystkie Chromebooki mają slot na kartę SIM, więc raczej będziemy zmuszeni udostępniać sobie Internet z telefonu, aby wygodnie korzystać z Chromebooka.

Chrome OS

Jest to system przeznaczony głównie do pracy oraz nauki – Przynajmniej tak deklaruje producent. To, że nie ma tu programów znanych z Windowsa takich jak np. Photoshop, czy Word, wcale nie dyskwalifikuje Chromebooka na tle zwykłych laptopów. W sklepie Chrome znajdziemy wiele zamienników popularnych programów, które często są równie funkcjonalne jak oryginały. Ponadto od niedawna mamy również możliwość pobierania aplikacji ze sklepu Google Play, znanego głównie ze smart fonów. Kontynuując, aplikacje Google takie jak Keep, Dysk, Zdjęcia itp. synchronizują się z naszym smartfonem. Jest to bardzo wygodne, ponieważ mamy dostęp do plików niezależnie od używanego właśnie urządzenia.

Przewaga nad Windowsem

Zostając przy oprogramowaniu należy zauważyć, że korzystanie z programów, służących do edycji filmów i zdjęć na tanim laptopie, było by bardzo uciążliwe. Dlaczego akurat „tanich”? – Jedną z cech Chromebook’ów jest niska cena. Jest to rozwiązanie tańsze nawet od części laptopów. Najtańsze modele kosztują 200$ czyli dużo mniej niż 1000 złotych, a za tyle nie kupimy żadnego Notebooka. Przewagą Chromebook’ów nad laptopami jest cena względem wydajności. Nie dość, że wydajemy małą sumę pieniędzy na sprzęt, to jeszcze cieszymy się z płynnie działającego systemu. Dzięki odpowiedniej optymalizacji, możemy wygodnie korzystać z nawet najbardziej wymagających programów dostępnych w sklepie Chrome / Play.

Mała ilość dostępnej pamięci nie zachęca? Spokojnie, nadal zostaje standardowe rozwiązanie z kartą pamięci, bądź zewnętrznym dyskiem. Z powodzeniem takowe urządzenia podłączymy, ponieważ większość Chromebook’ów wyposażonych jest w slot na karty pamięci oraz przynajmniej jedno wejście USB 3.0.

Czy warto kupić Chromebook’a w 2019 roku?

Odpowiedź brzmi tak, ponieważ teraz urządzenia te są jeszcze wydajniejsze i bardziej funkcjonalne. Ponadto z reguły waga każdego z Chromebook’ów zamyka się w 2kilogramach, co czyni je urządzeniami mobilnymi. Możemy je zabrać niemal wszędzie: do pracy, do szkoły, czy nawet do pociągu.

Przegląd najciekawszych urządzeń na chwilę obecną

Najtańsze propozycje do 1000 złotych

W tej kategorii, możemy wyróżnić urządzenia z małym ekranem, to jest do 13 cali oraz większym, czyli od 14 cali.

Niestety w tej cenie większość urządzeń wyposażonych jest w niewielki ekran 11.6 cali.

Pierwszą propozycją jest Acer Chromebook 11 ( Cena 269$ ). Posiada on 11.6 calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1366 x 768 pikseli, wykonany w technologii LED. Wyróżnia go dwurdzeniowy procesor Intel Celeron N3350 o taktowaniu do 2.4 GHz. Ponadto posiada on 4 GB pamięci RAM , oraz 32 GB pamięci wewnętrznej. Urządzenie waży bardzo niewiele, ponieważ tylko 1 kilogram, a w Chromebook’u zastosowano pojemną baterię, która pozwoli na 10 godzin użytkowania. Znalazły się tu również głośniki stereo oraz tak jak w każdym Chromebook’u, aparat frontowy. Urządzenie posiada następujące porty:

– 2 złącza USB 3.1 typu C

– 2 standardowe złącza USB 3.0

– Gniazdo słuchawkowe

– czytnik kart microSD

Acer Chromebook 11

Acer Chromebook 11

Ten model może przekonać niektórych samym wyglądem, ponieważ na zdjęciach Chromebook 11 Acera prezentuje się nieziemsko. Subtelne połączenie niebieskiego Indygo, z czarnym kolorem, powoduje raczej pozytywne wrażenie. Minusem co do design, może być jedynie źle zagospodarowana przestrzeń wokół wyświetlacza – Mamy do czynienia z ogromnymi ramkami ekranowymi.

HP Chromebook 11 G6 EE ( cena 219$ )

Jest to kolejne urządzenie w bardzo zbliżonej cenie do poprzedniego modelu. Specyfikacją praktycznie nie różni się od Chromebooka 11. Znajdziemy tu 11.6 calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1366 x 768 pikseli , dwurdzeniowy procesor Intel Celeron o taktowaniu 1.1 GHz, 4 GB pamięci RAM oraz 32 GB pamięci na pliki. Urządzenie jest nieco cięższe ponieważ waży 1.23 kilograma. Ten model Chromebook’a posiada regulację nachylenia ekranu aż do 180 stopni, co przyda się podczas pracy w grupie., gdy możliwe będzie położenie laptopa ekranem na stole. Dostępne są tu identyczne złącza jak w poprzednim Chromebook’u czyli:

– 2 złącza USB 3.1 typu C

– 2 standardowe złącza USB 3.0

– Gniazdo słuchawkowe

– czytnik kart microSD

HP Chromebook 11 G6 EE

HP Chromebook 11 G6 EE

Akumulator pozwoli na 10 godzin użytkowania. Z ciekawostek, ten model dostępny jest również w wersji z dotykowym wyświetlaczem.

 

Niska cena nie oznacza jednak, że zmuszeni będziemy decydować się na tak małe urządzenie. Jedną rozsądną propozycją jest Acer Chromebook 15. Za 199$ będziemy mogli zakupić 15.6 calowe urządzenie z wyświetlaczem LED. Niestety, w zamian za duży wyświetlacz, ten Chromebook traci na wydajności. Znajdziemy tu dwurdzeniowy procesor Intel Celeron N3060 o taktowaniu 1.6 GHz oraz układ graficzny Intel HD Graphics 400. Kontynuując mamy tu jedynie 2 GB pamięci RAM oraz 16 GB pamięci na pliki. Oczywiście dostępne są lepsze warianty tego modelu, z pamięcią 4 GB / 32 GB, ale nie mieści się ona w budżecie 1000 złotych, ponieważ jest to kwota dosłownie trochę większa. Rzecz jasna w lepszej wersji znajduje się również inny procesor itp, stąd tak wysoka cena.

Acer Chromebook 15

Acer Chromebook 15

Urządzenie z racji większych gabarytów waży znacznie więcej od dwóch poprzednich modeli, a dokładnie 1.95 kilograma. Dużą wagę urządzenia na szczęście rekompensuje akumulator, ponieważ Chromebook może na nim działać przez 12 godzin, co jest o 2 godziny lepszym wynikiem niż w przypadku 11.6 calowych modeli.

Były to 3 chyba najciekawsze propozycje do 1000 złotych. Można by przedstawić ich więcej, ale prawda jest taka, że w jednakowej cenie, urządzenia różnią się jedynie wyglądem i funkcjonalnością, a większość specyfikacji pozostaje taka sama.  Zestaw gniazd i złącz identyczny jak w przypadku poprzednich modeli.

Trochę lepsze urządzenia, czyli próg cenowy 1000 zł – 1500 złotych

W tym przedziale cenowym pojawiają się już urządzenia dotykowe, więc robi się ciekawiej. Mamy do wyboru, albo 11.6 calowy dotykowy wyświetlacz, albo duży 14 – 15 calowy tradycyjny wyświetlacz. Ta pierwsza opcja raczej sprawdzi się, gdy potrzebujemy Chromebook’a do nauki i rozrywki, natomiast druga opcja skierowana jest do osób, pochłoniętych pracą.

Z modeli dotykowych w oczy rzuca się Acer Chromebook R11 ( cena 1400 złotych ). Jest on swego rodzaju ultrabookiem, ponieważ możemy w prosty sposób schować klawiaturę i używać urządzenia niczym tablet. Jest to jedyna cecha za którą dopłacamy względem tańszych modeli. Znajdziemy tu 11.6 calowy wyświetlacz LED o rozdzielczości 1366 x 768 pikseli, 4 rdzeniowy procesor Intel Celeron o taktowaniu 1.6 GHz, 4 GB pamięci RAM oraz 16 GB pamięci na pliki. Waga urządzenia wynosi 1.6 kilograma, a akumulator wystarczy na 10 godzin pracy.

Acer Chromebook R11

Acer Chromebook R11

Acer Chromebook R11

Z portów, mamy tu:

– 2 złącza USB 3.1 typu C

– 2 standardowe złącza USB 3.0

– Gniazdo słuchawkowe

– czytnik kart microSD

– pojawia się tu już złącze HDMI

 

 

HP Chromebook x360 11 ( cena 1000 zł ) to kolejny ultrabook w tym zestawieniu. Z racji niższej ceny, powinniśmy spodziewać się gorszych specyfikacji i tak też jest. W tym modelu znajdziemy dwurdzeniowy procesor Intel o taktowaniu 1.1 GHz, 4 GB pamięci RAM oraz 32 GB pamięci wewnętrznej. Dotykowy ekran o rozdzielczości 1366 x 768 pikseli również ma wielkość 11.6 cali i został wykonany w technologii LED.  Urządzenie waży 1.43 kilograma, a akumulator wystarcza na 11 godzin pracy. Mimo, że Chromebook HP jest dużo tańszy od poprzedniego modelu, to jest on o wiele ładniejszy.

HP Chromebook x360 11

HP Chromebook x360 11

HP Chromebook x360 11

HP Chromebook x360 11

Obła konstrukcja sprawia, że urządzenie jest bardzo wygodne w użytkowaniu, a ponadto dodaje to wrażenia nowoczesności. Urządzenie dostępne jest w kilku wariantach kolorystycznych ( Nie tylko biały, szary lub czarny jak w przypadku większości Chromebook’ów ).

Kończąc to zestawienie, warto by było przedstawić również urządzenie typowo do pracy, charakteryzujące się niebagatelnym designem oraz wysoką wydajnością – Taki właśnie jest Acer Chromebook 514 ( cena 1300 złotych ). Jest to bardzo cienki Notebook, ponieważ po złożeniu Chromebook ma 1.7 centymetra grubości, co jest dosyć dobrym wynikiem.  Jest to jedyne urządzenie z  14 calowym wyświetlaczem Full HD w tym zestawieniu, jednak żeby nie było tak pięknie, to jest to jedynie matryca LCD, a nie LED. Wewnątrz znajdziemy dwurdzeniowy procesor Intel Celeron N3350 o taktowaniu do 2.4 GHz w trybie turbo ( podczas normalnej pracy 1.1 GHz ) oraz układ graficzny Intel HD Graphics 500. Poza tym znajduje się tu również 4 GB pamięci RAM oraz 32 GB pamięci wewnętrznej. W urządzeniu znalazł się moduł Bluetooth 4.2 oraz następujące złącza:

– 2 złącza USB 3.1 typu C

– 2 standardowe złącza USB 3.0

– Gniazdo słuchawkowe

– czytnik kart microSD

Acer Chromebook 514

Acer Chromebook 514

Wracając do designu, warto wspomnieć o bardzo dobrze wykorzystanej przestrzeni wokół wyświetlacza, ponieważ Chromebook 514 ma bardzo małe ramki ekranowe. Ponadto urządzenie wyposażono w podświetlaną klawiaturę, która z pewnością przyda się po zmroku. Akumulator pozwoli na 12 godzin pracy.

Zakup urządzeń

Należy się przygotować na to, że nie wszystkie z wyżej wymienionych Chromebook’ów są dostępne w polskich sklepach elektronicznych, więc większość z nich zamówić będzie trzeba z oficjalnych stron producentów. Wiąże się to z dłuższym czasem oczekiwania na przesyłkę oraz czasem z trochę droższą dostawą, ale myślę,  że warto. Praktycznie wszystkie powyższe urządzenia dostępne są w sklepie Amazon, gdzie również możemy zamówić urządzenia w różnych konfiguracjach, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

Nowe funkcje w Android Pie 9.0

Już coraz więcej urządzeń posiada system Android 9.0 Pie. Lista urządzeń wciąż się powiększa, więc warto wspomnieć o paru ciekawych funkcjach nowego systemu. Należy jednak pamiętać, że część funkcji może się różnić w zależności od smartfona, ponieważ producenci je zwyczajnie modyfikują.

Gesty

Pierwszą nowością są gesty ułatwiające obsługę urządzenia. Na przykład, aby dostać się do menu z aplikacjami, możemy przesunąć od paska nawigacyjnego dwa razy w dół.  Można to również uczynić jednym powolnym przeciągnięciem. Brzmi skomplikowanie, ale w praktyce wykonuje się to bardzo sprawnie. Wyciąganie „szuflady” z aplikacjami to tylko jeden gest, a będzie ich więcej. Ponadto gesty działają również poza ekranem głównym telefonu, więc może być to spore udogodnienie.

Zastosowanie nowego paska nawigacyjnego pozwala na sprawniejsze przemieszczanie się między aplikacjami. Od teraz wystarczy przesunąć pasek w prawo. Już dotychczas przełączanie aplikacji było sprawne,  ponieważ wystarczyło dwukrotnie nacisnąć przycisk odpowiedzialny za otwarte aplikacje.

Zmieniono również sposób usuwania procesów w tle. Od teraz należy przesunąć pasek nawigacyjny w górę, przesunąć do lewej strony i dopiero nacisnąć przycisk usuń wszystko. Jest to dużo bardziej skomplikowane niż dotychczas, ponieważ wystarczyło uruchomić ostatnio otwarte programy i nacisnąć wyczyść. Niestety zastosowanie nowego paska nawigacyjnego ma również swoje minusy.

Skróty do konkretnych funkcji

Dotychczas na ekran główny mogliśmy przenieść jedynie aplikacje i ewentualnie widety. Teraz możliwe jest wybranie na przykład konkretnej funkcji z aplikacji. Po przytrzymaniu ikonki każdej podstawowej aplikacji, ujrzymy skróty do poszczególnych funkcji. Możemy je z powodzeniem przesunąć na ekran główny. Może to brzmieć nieco skomplikowanie, więc dla uproszczenia – Przykładowo mamy aplikację notatnik i możemy umieścić skrót o nazwie „Stwórz nową notatkę” na ekranie głównym.

Wyciszanie prawie jak w iPhone’ach

Android 9.0 wprowadza również funkcjonalność znaną z iPhone’ów. Mianowicie chodzi o natychmiastowe wyciszanie telefonu. W smartfonach Apple używa się do tego celu specjalnego przełącznika, a w urządzeniach z Androidem 9.0 uczynimy to poprzez przytrzymanie razem przycisku zasilania oraz zwiększania głośności. Gdy telefon zostanie prawidłowo wyciszony, to lekko zawibruje. Należy pamiętać, że działa to tylko w jedną stronę i przywracanie trybu głośnego odbywa się już normalnie. W sumie może to nawet lepiej, ponieważ unikniemy w ten sposób przypadkowego odciszenia smartfona.

Funkcja podziału ekranu

Podział ekranu wyzwala się teraz nieco inaczej. Aby to uczynić, musimy wysunąć okno otwartych aplikacji ( Poprzez przesunięcie paska nawigacyjnego do góry ) i nacisnąć konkretną aplikację oraz wybrać opcję podzielony ekran. Jak już wcześniej wspomniano, niektóre zmiany nie są do końca praktyczne, ale wynika to z zastosowania nowego paska nawigacyjnego. Dotychczas wystarczyło przytrzymać przycisk służący do otwierania otwartych aplikacji. Na szczęście będzie to nadal możliwe, a to dzięki pobraniu specjalnej aplikacji, która to umożliwi. Jedną z nich jest na przykład SplitScreen Shortcut.

Nowe zastosowanie czytnika linii papilarnych

Często denerwuje nas gdy przykładowo przeglądamy zdjęcia z galerii i ekran zaczyna się wygaszać. Wtedy najczęściej dotyka się losowe miejsce na ekranie i czasem zdarza się, że przez przypadek coś włączymy. Nowy system eliminuje ten problem – Dziś już praktycznie każdy smartfon wyposażony jest w czytnik linii papilarnych i to dzięki niemu będziemy mogli „kontrolować nasz wyświetlacz”. Jeżeli ekran jest włączony, to przyłożenie palca do czytnika sprawi, że nie wygaśnie. Należy jednak wspomnieć, że funkcja będzie działać tylko w przypadku klasycznych czytników. Czytniki wbudowane w ekran po prostu nie będą reagować.

Zegar i bateria

Dwa przydatne skróty do aplikacji. Aby przejść do aplikacji zegara, wystarczy nacisnąć na godzinę w pasku powiadomień. Akurat to może być bardzo pomocne, bo przecież w „Zegarze” znajdują się takie aplikacje jak Minutnik, czy stoper, z których dosyć często się korzysta. Kolejnym skrótem jest ten, do statystyki baterii. Aby się tam dostać, wystarczy przytrzymać ikonkę baterii w pasku powiadomień. Tam zobaczymy np. przewidywaną ilość godzin na akumulatorze itp.

Jeżeli ustawimy alarm w naszym smartfonie, to możemy go podejrzeć w pasku powiadomień. W tym celu należy dwukrotnie przesunąć belkę powiadomień – Alarm podejrzymy nad suwakiem odpowiedzialnym za poziom jasności wyświetlacza.

Zostając przy akumulatorze, należy wspomnieć o zmianie lokalizacji ustawień zużycia baterii. Teraz aby sprawdzić dokładne zużycie, musimy nacisnąć „3 kropki” w ekranie informacji o baterii. Znajdują się one w prawym górnym rogu.

 

Po naciśnięciu odpowiedniej ikonki w pasku powiadomień, zostaniemy przeniesieni do odpowiednich dla ikony ustawień. Dla przykładu, jeżeli przytrzymamy chwilę symbol WiFi, to nastąpi automatyczne przekierowanie do ustawień WiFi. Być może ta funkcja jest dostępna już od dawna, a nadal niewiele ludzi z niej korzysta.  Jest to akurat jedna z najprzydatniejszych funkcji Androida, więc warto ją znać.

Zaznaczanie, kopiowanie i udostępnianie …

To, że po zaznaczeniu tekstu można go wyciąć, skopiować, czy udostępnić wie praktycznie każdy, ale czy wiedzieliście, że dostępnych jest więcej możliwości? – W zależności od zaznaczonego tekstu, możliwe są różne działania. Na przykład jeżeli zaznaczamy numer telefonu, to mamy możliwość bezpośredniego wykonania połączenia, bez wchodzenia w aplikację „Telefon”. To samo tyczy się np. adresów URL – Po zaznaczeniu pokazuje nam się propozycja otworzenia witryny. Takich możliwości jest ogrom: Dzwonienie pod numer, nawigowanie w mapach i wiele więcej. Jednak aby aktywować takie sugestie, to musimy w ustawieniach ekranu głównego ( Może się to różnić w zależności od modelu telefonu ) włączyć funkcję sugestii.

Jest jeszcze jedna ciekawostka dotycząca zaznaczania oraz kopiowania tekstu. W Androidzie Pie 9.0 możliwe jest zaznaczanie tekstu znajdującego się bezpośrednio na zdjęciu. Wystarczy zaznaczyć obraz, w pokaże nam się możliwość skopiowania, lub udostępnienia tekstu. Również aby udostępnić obraz, nie ma potrzeby pobierania go – Możemy zrobić to z poziomu np. przeglądarki czy innego programu, w którym znaleźliśmy zdjęcie. Po przytrzymaniu palca na obrazku, wyświetli się nam możliwość udostępnienia go przy użyciu różnych aplikacji.

Szybkie przycinanie zrzutów ekranu

Aby wykonać zrzut ekranu, należy przytrzymać równocześnie przyciski zasilania oraz zmniejszania głośności. Wtedy w pasku powiadomień pokaże się informacja, że wykonano zrzut ekranu – Od teraz znajdzie się tam również przycisk edytuj, który przeniesie nas do prostego edytora, w którym chociażby przytniemy obraz.

Automatyczne funkcje

Automatyczne obracanie ekranu jest bardzo wygodne, ale czasem bywa irytujące. Nadal nie działa to tak jak powinno i raz obraca ekran wtedy, gdy tego nie oczekujemy, natomiast czasem nie obraca się w ogóle. Android Pie 9.0 przynosi rozwiązanie tego problemu. Jeżeli uprzednio włączymy tą funkcję w ustawieniach, to po obróceniu urządzenia na pasku zadań pokaże się ikona, po której naciśnięciu ekran się obróci. Być może jest to niepotrzebne utrudnianie banalnych czynności, ale jeżeli dotychczas autoobracanie ekranu kogoś irytowało, to jest to rozwiązanie właśnie dla niego.

Idąc dalej w automatyczne funkcje, stworzono również możliwość dostosowywania jasności do preferencji użytkownika. Jeżeli automatyczne ustawienia jasności Ci nie odpowiadają, to możesz nauczyć system swoich preferencji. „Szkolenie” potrwa kilka dni, a potem smartfon będzie dostosowywał automatycznie jasność w różnych warunkach do Twoich preferencji. Niestety prawdą jest, że czasem smartfon dobiera zbyt dużą, bądź zbyt małą jasność. Dla przykładu, w praktycznie każdy słoneczny dzień, jasność ustawiana jest na maksimum, gdy do komfortowego użytkowania wystarczy np. 75% jasności. Nowe rozwiązanie prawdopodobnie pomoże ograniczyć zużycie baterii na wyświetlaczu,  a to właśnie on zużywa jej najwięcej.

Oszczędność baterii

By pomóc oszczędzać baterię, Android Pie 9.0 ma możliwość ograniczania baterii dla poszczególnych aplikacji. Jeżeli rzadko korzystamy z niektórych programów, to funkcja Adaptive Battery ograniczy zużycie akumulatora w nich do minimum. Możemy ją włączyć w ogólnych ustawieniach baterii.

Awaryjne zabezpieczenie

Aktualnie większość zabezpieczeń w naszym smartfonie opiera się o biometrię: czytniki linii papilarnych, skanery siatkówki oka itp. W najgorszym wypadku, rozwiązania te, mogą zadziałać na naszą niekorzyść. Dlatego warto się ubezpieczyć i na wszelki wypadek aktywować funkcję Smart Lock w naszym urządzeniu. Nie wiadomo kiedy i czy w ogóle się to przyda, ale nie będziemy się przecież nad tym zastanawiać już po fakcie. Funkcja Smart Lock działa w ten sposób, że wyłącza wszystkie zabezpieczenia, pozostawiając jedynie klasyczny PIN. Aby smartfon przeszedł w ten tryb, należy przytrzymać przycisk zasilania i wybrać z menu opcję „blokada”.

Pasek powiadomień i powiadomienia

Pasek powiadomień posiada skróty do najważniejszych funkcji telefonu takich jak Bluetooth, WiFi, czy LTE itd. Jednak dla niektórych to zbyt mało, dlatego możliwe jest dodanie większej ilości skrótów, czy nawet edytowanie ich. Możemy usuwać zbędne skróty i zastąpić je innymi bardziej dla nas przydatnymi. Możemy również określić kolejność ich wyświetlania, tak aby na początku były najważniejsze funkcje, a na końcu te których używamy najrzadziej.

Dostarczanie powiadomień, to zaraz po wykonywaniu połączeń telefonicznych kolejna główna funkcja telefonu. Bez nich, smartfon byłby jedynie urządzeniem multimedialnym. Jednak często denerwują nas nieustannie przychodzące wiadomości, czy powiadomienia z sieci. W nowym systemie Android Pie 9.0 mamy możliwość sprawdzenia, które programy wysyłają do nas najwięcej powiadomień. Jeżeli przeszkadzają nam przykładowo ciągłe powiadomienia z Facebook’a, to możemy je ograniczyć do minimum. Mamy możliwość wybrać, jaki rodzaj powiadomień mamy otrzymywać ( Na przykład tylko wiadomości )

Zostając przy temacie powiadomień, jeżeli nie chcemy ich otrzymywać to z reguły wyciszamy telefon. Jednak czasem to zbyt mało, dlatego od dłuższego czasu, w naszych telefonach dostępny jest tryb nie przeszkadzać, który całkowicie wyłącza wszystkie powiadomienia. Jednak możemy dokładnie spersonalizować ten tryb  i ustalić, które z nich są dla nas ważne. Możemy np. zostawić wiadomości SMS oraz połączenia telefoniczne, gdy czekamy na ważny telefon. Jest to spore udogodnienie, a nadal wielu ludzi z niego nie korzysta.